Image Hosted by ImageShack.us
By zolw123 at 2011-04-25

03 stycznia, 2012

Dodaj swój komentarz proszę!.(21)

Dobra daje Wam ostatnią szansę.

Dzień 2
 
Reprezentacja KST pokonała w meczu kontrolnym drużynę tubylców złożonych z Marokańczyków,Senegalczyków i Hiszpanów. Gra bez butów jak to wypada w krajach południowych. Masek bez błędów na bramce. W polu jak zwykle się nie sprawdził.

Dzisiaj dość nieźle się wyspaliśmy. Ja osobiście spałem 12 godz. Potem poszliśmy na plażę. Mario i Masek spaleni jak blanty na Podgórzu. Ciapek w ogóle nie wiedział, że jest coś takiego jak filtr do smarowania się.
Ania ugotowała obiad. Obadaliśmy port z Anią, a wczoraj cypel z drugiej strony. Jest wysoko. Obiadek był pyszny. Dwie wieżyczki i kurczak w sosie karbonara. Czekolada milka duża kosztuje 1,5eur w promocji. To jest życie. Piwo malutkie pol euro. A zarobek minimalny 1200. I powiedzcie mi co oni kurwa wiedzą o kryzysie w tej Hiszpani?

wskazówka: używaj płynu do opalania i nie przesadzaj, ze słońcem.

Na zdjęciu masek z ulepionym herbem tkaczowa. A tak na marginesie kliknijcie mi czasem na pojawiające się na stronie zachęcacze do innych stron.


30 grudnia, 2011

blog blog blog....

Dodaj swój komentarz proszę!.(21)

Czas mija, a ja zaniedbałem bloga. Obiecałem mu, że to się zmieni, ale się nie zmieniło. Co teraz? Narazie napiszę pamiętnik z wakacji w Hiszpani.
Zobacze czy jest w ogóle zainteresowanie wpisami.

Dzien 1

Przyjechaliśmy o 00.40 do Reus(Barc). Niestety musieliśmy skorzystać z TAXI bo uciekł nam autobus (30eur). Jak widać takie TAXI to nie są tanie rzeczy. Oczywiście dla Polaka. Wiadomo, że dla hiszpana to odpowiednik 30zl wiec w sumie bardzo tanio. Spaliśmy na plaży. Oprócz Mariusza. On łoił żubrówkę(0,4l), również na tej samej plaży :) . Rozbijając obóz widzieliśmy ruszające się stópki za rowerkami wodnymi.... Potem kolo 5 am dziewczyny kąpały się toples, takie z tej samej paczki co świętowały z chłopakami za tymi rowerkami. Około 7 poszliśmy szukać apartametu, który wstępnie zarezerwowaliśmy. Wynajęli go nam wspaniali ludzie, dali dobę gratis na noc poślubną. I bynajmniej nie byli wspaniali za ta dobe gratis, ale za całokształt. Była to para rosyjsko(ona)-hiszpańska(on). A jak się okaząło później później to pomyliłem daty i sciągneliśmy ich dzień wcześniej do apartamentu. Kiedy już ogarneliśmy nocleg wszyscy zasnęli. Tylko Mariuszek zrobił obiad jak spaliśmy i był dziwnie nakręcony. Chyba coś brał, albo dosypał piasku do żubrówki. Tego dnia poszliśmy jeszcze plażować. Teraz siedzimy na balkonie. Jest wieczór Pozdro konie.

wskazówka: nie śpij nigdy na plaży



Wrzucam zdjęcie całej ekipy. Pisząc to wszytsko zastanawiam się czy ma to sens w dobie fb i nk ? Ale może jak ktoś będzie szukał czegoś o Hiszpani znajdzie jakosik ciekawostkę i coś mu się z bloga przyda. Z drugiej strony na tym blohu powstała dość duża część historii mojego zycia. A ja nie wiem czy tego chce. A jak jakiś zboczeniec to będzie czytał ? Albo bandyta? Albo złodziej ? Z drugiej strony kto mi ukradnie Tico?
06 kwietnia, 2011

Kozia Górka Stefanka kwiecień 2011. Pogoda wyśmienita.

Dodaj swój komentarz proszę!.(23)


Kozia Górka Stefanka kwiecień 2011




20 marca, 2011

W te zimne dni...

Dodaj swój komentarz proszę!.(24)


W te zimne dni pragnę ocieplić klimaty i przypomnieć letnie dni...Turcja 2008 Blue Fish Hotel Tajemna Plaża

Znajomi


rss