Dzien 5

Wstaliśmy po nocnych przebojach (patrz kamera-chodzi o to, że zostało nakręcone troche filmików, niestety nie mogą trafić do sieci bo by się masek powiesił) i rano zrobiłem 30 długości basenu. Notabene dopiero w 5 dniu wpadłem na pomysł by rano przed śniadaniem pływać w basenie. W sumie jak miałem basen to czemu nie. Potem plażowanie. Teraz, wróciliśmy i robimy z Anią obiad. Wieczorem szykuje się impreza...to się poszykowała :).............................. Chłopaki weszły na Russian Party, my to olaliśmy. Wstep 8 eur w tym drink to troche przerosło nasze siły :) Szczególnie, że z drogimi imprezami to mam troche tak, że po co wchodzić jak i tak nie można wyrywać, w końcu przysięgłem miłość tej jednej... co teraz siedzi w Krakowie i uczy się po nocach :) Odkładamy na JetsKI. Pochodziliśmy trochę z Anią i wrociliśmy do domu. Malibu z mleczkiem i nyny.

wskazówka: Grupą docelową murzynów dilerów jest 3 młodych i dziewczyna, a nie zakochana para, dlatego jak sami spacerowaliśmy z Anią nikt nie proponował amfetaminy, marihuany, kokainy itp.

Aha na zdjęciu Dejza, zawsze za nią tęsknimy na wakacjach..między innymi...



Udostępnij

rss